Standaryzacja i optymalizacja produkcji na tekturze w odniesieniu do technologii zadruku to temat wystąpienia  Małgorzaty  Szczotki,  właścicielki  firm CMC (Color Management Consulting)  i CMC Quality,  która dowodziła, że utrzymanie  zgodności  i powtarzalności  kolorystycznej jest konieczne dla właścicieli marek. Osiągnięcie tego gwarantuje międzynarodowa norma ISO 12647-6:2012. Właśnie ona powinna być punktem „zero” – odniesieniem  dla drukarni fleksograficznej, w celu zachowania zgodności kolorystycznej, powtarzalności i sprostania standardom oczekiwanym przez klienta.  Standaryzacja to optymalizacja pracy całego procesu produkcji poligraficznej:  przygotowania  do druku (prepress), płyt CTP (plate making), druku (press) oraz kontroli jakości i wykończenia (postpress). Celem jest możliwość odwzorowania maksymalnie zbliżonego gamutu barwnego dla różnych technik druku, a indywidualnymi: powtarzalna jakość produktów,  mniejsze  koszty  produkcji, wysoka  zgodność z odbitką próbną (proofem), minimalizacja ryzyka reklamacji kolorystycznych  oraz  możliwość konkurowania  o bardziej wymagających klientów.

Prelegentka nawiązała do  referatu W. Barabasza i potwierdziła,  że bardzo ważnym  elementem zapewniającym zgodność ze standardami  jest  regularne  czyszczenie aniloksów,  by transfer farby zawsze był powtarzalny. Zwróciła również uwagę na konieczność szkolenia  drukarzy. Ich  doświadczenie  jest nieocenione, ale,  niestety, bardzo często efekt kolorystyczny  osiągany  jest  metodą prób i błędów, a zbyt  wiele  decyzji  pozostawia  się operatorowi  maszyny. Omawiając reprodukcję barw dodatkowych, zaakcentowała, że jedynym wzorcem kolorystycznym w poligrafii powinien być wzorzec cyfrowy.

Po przerwie na lunch, podczas której można było zwiedzić wystawę  i prowadzić rozmowy kuluarowe, wystąpił  Kamil Mikołajczyk,  dyrektor ds. sektora  produkcji przemysłowej Santander  Bank Polska,  z prezentacją  raportu Rewolucja opakowań. Polscy  producenci opakowań wobec zmian regulacji i preferencji konsumentów. Przedstawił główne wyzwania, jakie rysują się przed branżą opakowań w najbliż- szej przyszłości: zmiany stylu życia i wyborów konsumentów, nowe regulacje i inwestycje. Z raportu wynika, że Polska stała się centrum produkcji opakowań w Europie. Rocznie wytwa- rza ich ok. 6 mln ton, a udział w przetwórstwie sięga 3,4% (to dwa razy więcej niż średnia w UE). W latach 2007-2017 nasz kraj był liderem w zatrudnieniu w sektorze przemysłowym. Nadal widoczny będzie wzrost wielkopowierzchniowej sprze- daży  detalicznej.  Szybkość  życia przekłada się na rosnące zapotrzebowanie na opakowania produktów gotowych oraz opakowania  do sprzedaży internetowej.  Coraz  mocniejsza jest  również  presja  ekologiczna. Ruch „antyplastikowy” zdecydowanie zwiększy  zużycie  opakowań papierowych. W centrum uwagi będzie recykling i ekoprojektowanie.

Twórcze rozmowy przy stoiskach wystawowych

Mówiąc o nowych regulacjach, prelegent zwrócił uwagę na czekające  nas  znaczne podwyżki  opłat ROP (z tytułu rozszerzonej odpowiedzialności producenta) oraz na wejście w życie, w czerwcu 2021 r., dyrektywy zakazującej wprowadzania do obrotu siedmiu kategorii produktów plastikowych (co przełoży się pozytywnie na produkcję z papieru i tektury).

W programie seminarium tradycyjnie nie mogło zabraknąć głosu  organizatora.  Krzysztof  Januszewski,  dyrektor  PIF, podnosząc temat braku  kształcenia zawodowego drukarzy fleksograficznych, omówił  opracowaną przez  siebie  dla MEN-u podstawę programową PGF.01.7 – Drukowanie arkuszowe na tekturze falistej. Podziękował Stowarzyszeniu Papierników  Polskich  za skonsultowanie  części  dotyczącej tektury falistej. Podstawa obejmuje 6 etapów efektywnego kształcenia drukarza fleksograficznego wraz  z dokładnie rozpisanymi kryteriami weryfikacji.

Dyrektor Januszewski  odniósł się do  przekazanej  zainteresowanym  pisemnej  wypowiedzi na  temat praktyk w zakresie  zasobów ludzkich,  przygotowanej  przez Annę Wasilewską-Zielonkę  (absolwentkę kierunku  Papiernictwo i Poligrafia na Wydziale Mechanicznym PŁ), która od 2007 r. pracuje w zawodzie nauczyciela przedmiotów zawodowych poligraficznych. W tym bardzo emocjonalnym tekście uwagę zwracają m.in. kwestie potrzeby dokształcania nauczycieli, edukacji młodzieży, szerokiej promocji poligrafii (która wg Autorki bywa mylona z polonistyką), opracowania aktualnych podręczników do nauki zawodu, współpracy z instytucjami i zakładami w zakresie praktyk zawodowych.

Organizator seminarium przywołał też przykłady ignorancji  poligraficznej i fleksograficznej,  z którymi  miał do czynienia. Zacytował  również z wystąpienia  M. Szczotki: Niejednokrotnie drukarz powiela  błędy  drukarza,  od którego się uczył. Zdaniem K. Januszewskiego: istnieje pilna potrzeba naprawienia niedostatków znajomości wiedzy  o dziedzinach, które reprezentujemy, świadczących o brakach  szkolnictwa zawodowego.

To  wystąpienie  było  wstępem  do  panelu  dyskusyjnego:

Kapitał ludzki w branży przetwórców tektury falistej,

moderowanego przez  Marka Chojnackiego, dyrektora produkcji w drukarni  Orpak. Pojawiły  się pytania  – Czy polska fleksografia jest w stanie konkurować na rynku europejskim przy  aktualnym  stanie  systemu  kształcenia  zawodowego? I czy warto promować tę edukację? Dyskutanci byli zgodni, że  w większości przypadków to przedsiębiorstwa  biorą na swoje  barki  obowiązek  dokształcania  potrzebnych  im specjalistów. Przedstawiciele producentów tektury falistej i opakowań, reprezentowani przez pracowników firmy Stora Enso, przyznali, że nie dają ogłoszeń o poszukiwaniu drukarza fleksograficznego, lecz pracownika produkcji. Reprezentanci przygotowalni fleksograficznych zauważyli, że jedyną kadrą intelektualnie przygotowaną do przekazywania wiadomości są absolwenci Centrum Papiernictwa i Poligrafii Politechniki Łódzkiej  oraz  Instytutu  Mechaniki  i Poligrafii na Wydziale Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej. Jest ich zdecydowanie za mało. Wyczerpane zasoby ludzkie powodują, że to nie ludzie prowadzą biznesy, tylko maszyny. Zdaniem drukarzy, trzeba większego dopływu wiedzy – nie tylko z prasy  branżowej,  czy w efekcie spotkań na targach, ale także szkoleń dofinansowywanych przez państwo. Przedstawiciel banku, który podobne problemy dostrzega w innych branżach, ich rozwiązanie widziałby w utworzeniu klas patronackich. Jeden ze słuchaczy podał przykład ze swojej rodzinnej miejscowości, gdzie otwiera się klasę o profilu fleksograficznym.

 

 

 

 

 

 

 

Po burzliwych obradach, pierwszy, intensywny  dzień seminarium zakończyło zwiedzanie  Afrykarium  we  wrocławskim  ogrodzie zoologicznym oraz  kolacja  integracyjna w restauracji Letnia, położonej na jego terenie. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę.

*) kolory typów wykładów: A–technologiczny/neutralny oraz B–firmowy/komercyjny.